Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2009

Bloga z moją szafą postanowiłem otworzyć, przeglądając rozliczne blogi szafiarek, w tym przede wszystkim Marchewkowej, Sztywniary oraz blog Aifowy. Urzekła mnie nawet nie tyle oryginalność stylu, możliwość pochwalenia się licznymi wyszperanymi rzeczami, poddania innym pomysłu na ciekawe i śmiałe zestawienia, ale raczej cała idea szafiarskiej społeczności. Wydaje mi się, że można już spokojnie mówić o pewnej ideologii szafiarstwa. Ideologii, która bardzo mi odpowiada, bo, nie popadając w przesadę, stroni od konsumpcjonizmu wyrażającego się pogonią za markami i metkami oraz jest nierozerwalnie związana z pewnymi alternatywnymi nurtami, takim jak np. upcykling. Przeglądając kolejne blogi może niekoniecznie znajdowałem inspiracje ubraniowe (bo czasem trudno facetowi inspirować się damskimi szafami), ale raczej zbiór cennych informacji, wskazówek oraz adresów.

Duża część tych nowych wiadomości znalazła odzwierciedlenie w mojej jesiennej liście muszę-mieć. Przede wszystkim przyłączam się gorąco do kibicowania (i już niebawem wspierania) akcji Pomoc zwierzakom, o której więcej dowiecie się ze strony Fundacji Dar Serca oraz z bloga Aifowy. Z kolei dzięki Marchewkowej, dowiedziałem się, czym jest upcykling i że można u nas zakupić genialne upcyklingowe torby (link poniżej). Dzięki wszystkim Szafiarkom i każdej z osobna postanowiłem również więcej szperać w second-handach i na Allegro. Ze swojej strony postaram się dołożyć kilka adresów malutkich sklepów warszawskich, które być może warto wspierać zanim zostaną wchłonięte przez sieci handlowe. Na początek zajmę się poszukiwaniem pracowni parasoli (czy ktoś wie, jak zwie się osoba robiąca parasole?). Część proponowanych ubrań pochodzi oczywiście z „pierwszej ręki”, a to przede wszystkim dlatego, że nigdy nie mogę znaleźć w sh spodni i kurtek dla siebie.

Fioletowe spodnie: Pull & Bear
Spodnie w kratę: H&M
Budrysówka: F&F
Sweter w warkocze: tutaj Abercrombie & Fitch*
T-shirt: Pomoc zwierzakom
Przypinki: Pomoc zwierzakom
Torba: HO::LO
Angielskie buty: Allegro
Parasol: dowolna pracownia parasoli**
Rękawiczki: może H&M***

____________________
* Sweter jest bardzo piękny, ale kosztuje prawie 200 zł, dlatego liczę, że wyszperam podobny i do tego może w lepszym kolorze, np. zielony, niebieski, bordowy, w jakimś sh.
** Niebawem udam się na poszukiwania jakiejś tradycyjnej pracowni parasoli w Warszawie – te kupowane w zwykłych sklepach nie są ładne a są kiepskie.
*** W H&M widziałem podobne rękawiczki, tylko turkusowe. Turkusowe też mnie zadowolą. 😀 Te akurat są chyba damskie i znalezione gdzieś na Allegro.

Reklamy

Read Full Post »

Strój podróżny

Jak się okazało, do pierwszego zdjęcia ściana z mojego pokoju nie była mi potrzebna. Wszystko dzięki temu, że wybrałem się dziś na przejażdżkę omnibusem konnym, który kursuje w okolicach Starego Miasta co pół godziny do końca września. Jest to prawdziwa frajda i pozwala zrozumieć, szczególnie gdy omnibus wjedzie na kocie łby, jak podróżowało się dawnymi czasy. Skoro przejażdżka, to konieczne było założenie prostego, wygodnego i luźnego stroju podróżnego. Całe szczęście, że nie zdecydowałem się na nic bardziej złożonego i krępującego ruchy, że zabrałem plecak zamiast mojej gigantycznej torby i że założył wygodne buty, gdyż dla lepszych widoków zająłem miejsce na górze (na trasie kursują dwa omnibusy: parterowy i piętrowy). Wdrapanie się po stromej drabince na górną ławę okazało się nie lada sztuką, choć dziewczyna, która pomagała woźnicy radziła z tym sobie bez mrugnięcia okiem.
W oczekiwaniu na odjazd, pozowałem pod Barbakanem:

Spodnie: Cubus
Polo: Cherokee
Sweter: H&M
Buty: Bata
Kapelusz: H&M

Read Full Post »

Ściana

Jak zauważyłem, w szafiarstwie przydaje się dobra ściana. Na ścianie zawsze można się sfotografować i można to nawet zrobić samemu. W plenerze jest trudniej, bo nie zawsze jest się w dobrym miejscu, nie zawsze ma się czas i nie zawsze jest z nami ktoś, kto może nam fotkę cyknąć. Postanowiłem nie być gorszy i też mieć własną ścianę do fotek. Z moją ścianą są jednak prawie same problemy.

Po pierwsze, jest brzydka, brudna i leży pod nią stara wyświechtana wykładzina. Po drugie, nie jest całkiem pusta. Stoi tam wiele rzeczy, a mój piękny rower, który przydaje odpowiedniego klimatu i nieco ubogaca tło, jest tylko jedną z nich. Tak więc zrobienie zdjęcia nie jest na jej tle wcale proste, bo najpierw trzeba poprzestawiać to i owo, żeby uzyskać „efekty studyjne”. Po trzecie, właśnie ruszam z remontem mojego pokoju. Oznacza to, że dziś zamieszczam zdjęcie ściany, która jednak już w przyszłym tygodniu może wyglądać zupełnie inaczej. Niewątpliwie zmieni się jej kolor, ale także całkiem możliwe, że zamiast roweru albo oprócz niego staną tam jeszcze jakieś meble, zawisną półki z książkami itp. (Remont zresztą jest trochę inspirowany moją, rozpoczynającą się dopiero, przygodą z szafiarstwem – stwierdziłem po prostu, że moje ubrania zasługują na coś więcej, że trzeba im odpowiednich szaf, wieszaków, półek. Oczywiście nie tylko troska o wygodę moich ubrań mną kierowała, ale również o własną – bardzo potrzebuję ułatwić sobie dostęp do wszystkich elementów mojej garderoby, co, mam nadzieję, zaowocuje jakimiś ekstrawagancjami w stroju.)

Na razie tylko ściana. Niebawem trochę ubrań. Rozkręcam się zawsze powoli.

Read Full Post »